oczekujemy, że opowiedzą się państwo za sztuką wysoką

oczekujemy, że opowiedzą się państwo za sztuką wysoką

Alter ego (łac. inne ja) – seria mocno skontrastowanych, prowokujących do zadawania pytań programów pojawia się momencie, gdy nagle tak wielu ludzi – próbując oszukać samych siebie – twierdzi, że świat jest czarno-biały i odrzuca jego złożoność. Dlatego oczekujemy, że opowiedzą się Państwo za sztuką wysoką, za sztuką niedosłowną, za abstrakcyjnym pięknem, które otwiera umysły. Oczekujemy, że odrzucą Państwo antynowoczesną, oportunistyczną estetykę prymitywnego gustu mas. Wierzymy, że opowiedzą się Państwo za sztuką wysoką, jako przeciwieństwem prymitywnej, masowej pseudosztuki adresowanej do bezmyślnych, skolonizowanych prowincjuszy, entuzjastów nacjonalizmu, rasizmu i fundamentalizmu religijnego.

Arcydzieła muzyki klasycznej. Poetyckie, niedosłowne, uwolnione od historycznych kontekstów, uniwersalne, komunikatywne, pełne zmysłowych emocji. Dla każdego inne, ale z pewnością dla każdego, ponieważ w każdym wzniecają ożywczą siłę, jaką jest krytyczne myślenie. Zadawanie pytań, poddawanie wszystkiego w wątpliwość jest dziedzictwem intelektualnym oświeconego, kulturalnego świata i prawdziwą wartością w każdych czasach.

Projekt alter ego pojawia się w momencie, gdy część środowiska sztuki zapomniała, że sztuka i ideologia wykluczają się, że w sztuce ważne są imponderabilia. Plaga czysto koniunkturalnych przedsięwzięć artystycznych to cynizm w stosunku do nieco gorzej wykształconej części społeczeństwa i nietakt w stosunku do ludzi światłych. W dobie kryzysów społecznych cynizmem jest – skutkujące zbiorową schizofrenią – zmuszanie ludzi do życia równocześnie we współczesności i w średniowieczu.

Więź ze światem polega na odczuwaniu emocji. Wspólnota polega na odczuwaniu tych samych emocji. Ludzie z różnych stron świata mogą się porozumieć, znaleźć wspólny język, jeśli znają i rozumieją te same dzieła sztuki. Shakespeare, Mozart, Goethe, Szymanowski, Chagall to sieć łączności kulturowej, międzynarodowy język emocji. Koncerty muzyki klasycznej są elementem naszej szeroko pojętej tożsamości. Ponieważ elementem naszej tożsamości jest ambicja bycia kulturalnymi ludźmi o wyrafinowanej wrażliwości. Nie zgadzamy się na to, że elementem naszej tożsamości są gacie do kolan, klapki, atrakcje typu park dinozaurów, festyny z konkursami, kolorowe światełka oraz wszechobecny hałas jako oznaka głupoty i lekceważenia drugiego człowieka.

Sztuka cywilizuje. Koncert / spektakl / wystawa malarstwa nie jest zwykłym wydatkiem, ale inwestycją w innowacyjne społeczeństwo. Chcemy być innowacyjnym społeczeństwem, zdolnym do twórczego reagowania na kreatywne idee. Dlatego potrzebujemy sztuki. Potrzebujemy twórczych sytuacji społecznych. Chodzi o to, żeby mówić dzień dobry obcym ludziom i patrzeć im w oczy. Chodzi też o abstrakcyjne piękno, o zdolność wzniesienia się ponad dosłowność. Na przykład po to, aby móc odczuwać miłość. Często ukrywamy naszą prawdziwą twarz, naszą wartościową wrażliwość za jakąś hałaśliwą zasłoną, za wbrew sobie odgrywaną komedią, za kompletnie zbędnymi przedmiotami. Sztuka pomaga dostrzec i docenić samych siebie. Sztuka to innowacja w bardzo wielu wymiarach. (jta)